Ironiczny rechot Mo Yan

Posted on 1 stycznia 2010 - autor:

0


Wydana na początku grudnia najnowsza powieść 莫言Mo Yan «蛙» (Żaba) już została zaliczona przez recenzentów China Daily do jednej z dziesięciu najważniejszych książek 2009 roku. Tytuł to nieprzetłumaczalna gra słów, znak 蛙żaba jest homofonem znaku 娃 dziecko i drugiego znaku z 女娲 Nüwa – mitycznej chińskiej pramatki. Żaba w tym kontekście kojarzy się z rozmnażaniem i nieskrępowaną płodnością.


Okładką książki Mo Yan "Żaba"

Tytuł cokolwiek ironiczny, bowiem sławny pisarz zajmuje się, do tej pory pomijanym w chińskiej literaturze, tematem kontroli urodzin. Głównym bohaterem powieści jest początkowo jego ciotka, która jako położna sprowadziła na świat 10 tysięcy dzieci, a jako odpowiedzialna za powiatową politykę kontroli urodzin, usunęła ponad 2800 ciąż. Fanatycznie oddana partii i jej zaleceniom, używając forteli godnych Sztuki Wojny, zawzięcie ściga nielegalne ciąże, nie oszczędzając nawet swojej najbliższej rodziny. Jej nagonki na ciężarne kobiety przyczyniają się do wielu tragedii rodzinnych i kilku zgonów. Stopniowo oś akcji przenosi się na osobę narratora, człowieka słabego i płynacego z głównym nurtem. Nie chcąc stracić stanowiska i członkostwa w partii pozwala na aborcję nadliczbowego dziecka. Po śmierci żony potulnie godzi się na aranżowane małżeństwo z asystentką ciotki. Jego bezbarwne życie nabiera rumieńców dopiero na emeryturze, gdy po powrocie do rodzinnego miasteczka, dowiaduje się, że bezpłodna żona bez jego wiedzy i zgody zaaranżowałą kobietę do urodzenia dziecka.

Powieść obejmuje czasy od lat 40 ubiegłego wieku aż do dnia dzisiejszego. W odróżnieniu od innych pisarzy, Mo Yan nie skupia się na opisywaniu bardzo obecnie modnej Rewolucji Kulturalnej, ale przede wszystkim pokazuje zwykłego człowieka wystawionego na różne życiowe próby. Książka na przemian bawi, wzrusza i porusza, ale na pewno nie pozostawia obojetnym. Wstrząsające opisy działań ekipy wdrażającej wśród chłopów politykę jednego dziecka, mogą zjeżyć włosy na głowie. Nie zawiodą się także miłośnicy tak częstego u tego autora surrealizmu, np. hodowla żab okazuje się być stajnią surogatek, czy scena ataku stada żab próbującego zamrodować ciotkę w ramach zemsty usuniętych płodów.

Mo Yan w Żabie świetnie pokazuje współczesne Chiny, przede wszystkim wszechobecny kult pieniądza, ale także zobojętnienie społeczne czy powszechne przyzwolenie na łamanie prawa. Nowatorska struktura powieści, cztery części rozdzielone listami do wyimaginowanego przyjaciela z Japonii (być może chodzi o Kenzaburo Oe), ostatnia piąta część to sztuka teatralna w dziewięciu aktach, pokazują, że autor, mimo olbrzymiego dorobku i ustalonej pozycji, wciąż eksperymentuje i poszukuje nowych form wyrazu. Bez wątpienia jest to jedna z ważniejszych książek Mo Yana, powszechnie uważanego za najlepszego współczesnego pisarza Chin.

Reklamy