Pikantny pamiętnik urzędnika chińskiej firmy państwowej

Posted on 9 marca 2010 - autor:

2


Pisanie pamiętnika może być niezwykle szkodliwe. Przekonał się o tym Han Feng, szef China Tobacco Corporation w mieście Laibin w prowincji Guangxi, którego prywatne zapiski pojawiły się w internecie po koniec lutego. Wpisy, pomimo swojej zwięzłości, zrobiły furorę wśród czytelników. Pokazały bowiem jasno, że podejrzenia obywateli na temat tego czym zajmują się wysocy urzędnicy państwowych firm w godzinach pracy, są całkowicie prawdziwe – rzeczywiście przyjmują łapówki, chodzą na zakrapiane kolacje i spotykają się z kochankami, a praca to jedynie ułamek ich codziennych zajęć.

Pikantny pamiętnik został umieszczony w sieci przez rozwścieczonego męża jednej z przyjaciółek urzędnika. Wpisy co prawda nie zawierały imienia i nazwiska właściciela, ale dzięki wielu szczegółom jak nazwiska znajomych czy nazwy hoteli, internauci szybko zidentyfikowali nierozważnego autora. W 140 wpisach z okresu od września 2007 do marca 2008 r. Han Feng opisywał pogodę, stan zdrowia, kwoty łapówek, proszone kolacje i spotkania ze swoimi sześcioma kochankami. Oto tłumaczenie kilku reprezentatywnych notek:

„16 września, niedziela (24-31℃ słonecznie)  Sha (jego żona) poszła rano na zakupy. Wang Shucheng zaprosił nas na lunch do hotelu Guijing. Dał mi dwie butelki Maotai i 50 000 yuanów gotówka. Wpłaciłem 30 000 na konto, 20 000 wziąłem do domu.”

„19 września, środa ( 21-21C, słonecznie). Ranek spędziłem w biurze. W południe przyszli Hong He, Anhui, Li Yuefen i inni. Poszliśmy razem na lunch. Wypiliśmy dużo alkoholu. Przespałem całe popołudnie. Wieczorem pojechałem do hotelu Guoda. Tan zrobiła mi to ustami. Miałem wytrysk.”

“5 października,  piątek ( 24-31C, chmurno). Cały dzień grałem w domu na komórce.”

Wpis z sylwestra:

„2007 rok był dobrym rokiem. W pracy wszystko gładko. Zarobiłem 200 000 yuanów. Z kobietami wszystko idzie dobrze. To był szcześliwy rok jeśli chodzi o kobiety, ale muszę bardziej uważać na zdrowie mając tyle partnerek seksualnych.”

Całość pamiętnika przetłumaczona na język angielski znajduje się tutaj: http://www.zonaeuropa.com/20100302_1.htm

Praca zajmowała autorowi w najlepszym razie kilka godzin dziennie. Przynajmniej pięć razy w tygodniu spędzał wieczór na libacjach z wysoko postawionymi osobami, a noce w hotelowych pokojach z kochankami ( pięć z nich to jego podwładne z pracy).

Po kilku dniach krążenia pikantnych zapisków w sieci, zarząd firmy oficjalnie poinformował, że autor seks-pamiętnika został zawieszony i toczy się wobec niego postępowanie dyscyplinarne.

Niezastąpiony bloger Han Han pospieszył z wpisem, w którym w dziewięciu punktach dowodzi, że Han Feng jest dobrym urzędnikiem, bowiem:

  1. W ciągu pół roku wział zaledwie 60 000 juanów. W ciągu ostatnich kilku lat po raz pierwszy widzę pięć zer przy kwocie łapówki, ze świecą szukać takiego uczciwego urzędnika.
  2. Pośród jego byłych kochanek, obecnych kochanek i przyszłych kochanek żadna nie jest stałą utrzymanką.
  3. Nie uprawia hazardu, nie chodzi na prostytutki, nie daje łapówek zwierzchnikom. Załatwiając sprawę karty do komórki respektuje kolejkę i stoi w niej dwie godziny.
  4. W jego pamiętniku widzimy, że zdobywa kobiety jak najmniejszym kosztem, podczas gdy inni urzędnicy ofiarują utrzymankom wille i samochody. Najdroższy prezent jaki daje to komórka czy MP4. Pod tym względem, nie tylko on jest w porządku, ale i jego kochanki. Gdyby więcej kobiet i mężczyzn zachowywało się w ten sposób, nasza ojczyzna mogłaby nabyć, Bóg wie jak dużo samolotów.
  5. Na proszonych kolacjach był zaledwie 89 razy, wiem, że byle jaki wiejski urzędnik bawi się na zewnątrz 365 razy w roku. Ale podczas kolacji upił się wiele razy, nie dorasta do standardów urzędnika państwowego. To jego największe przewinienie, kala dobre imię funkcjonariusza państwowego.
  6. Często spotykał się z kochankami, ale również 25 razy poszedł z żona na zakupy, kupił ojcu komórkę. Ani razu nie użył swojej pozycji, żeby załatwić coś rodzinie.
  7. Potrafi zainstalować program komputerowy, jego hobby to robienie zdjęć, sport i pisanie pamiętnika, co zalicza go do grona nowoczesnych liderów.
  8. W jego pamiętniku nie widać pragnienia posiadania luksusowych aut, mieszkań, antyków, obrazów, nie ma o tym nawet wzmianki, skromnie bawi się komórką i gra w gry komputerowe. W pamiętniku napisał nawet: Dzisiaj kupiłem słuchawki za 160 juanów, super!
  9. Co do pracy… chociaż nie sposób zobaczyć, żeby ten urzędnik zajmował się jakąkolwiek pracą, ale wszyscy urzędnicy, jeśli tylko sprawują urząd, to już wypełniają swoją rolę.

Pod wpisem umieścił ankietę, w której internauci mogli zagłosować, czy Han Feng powinien utrzymać stanowisko czy też je stracić. W sondzie wzięło udział ponad 182 tysiące internautów, 96 proc. z nich uznało, że powienien pozostać urzędnikiem, a tylko 4 proc. zagłosowało za jego odwołaniem.

Reklamy