Z korupcją przez wieki czyli chińska walka z wiatrakami

Posted on 19 sierpnia 2010 - autor:

2


Od czasów reform Deng Xiaopinga, kiedy pojawiły się nowe, kuszące możliwości dorobienia do niskiej budżetowej pensji, korupcja stała się nieodłącznym towarzyszem chińskich urzędników. Od sołtysów wiejskich gmin, do merów metropolii i syna głowy kraju, każdy ma coś na sumieniu.

Długa tradycja

Korupcji w Chinach bynajmniej nie wymyślili komuniści. Istniała od samych początków państwa chińskiego, a czerpanie korzyści ze sprawowanego urzędu było wręcz wpisane w specyfikę zawodu. Szacuje się, że w XIX wieku nielegalne dochody urzędników przekraczały od 14 do 22 razy oficjalne pobory, tak więc trzykrotna podwyżka pensji zaoferowana w tym czasie przez rząd qingowski nie była w stanie zmienić zachowania budżetówki. Najsławniejszy skorumpowany urzędnik w dziejach Chin to He Shen, pupil cesarza Qianlonga, sprawujący funkcje ministra spraw wewnętrznych, finansów, wojska, spraw zagranicznych, mniejszości narodowych i wiele, wiele innych. Ożenił syna z córką cesarza i skupił w swoich rękach olbrzymią władzę. Gdy w 1799 roku z rąk nowego cesarza Jiaqinga otrzymał rozkaz powieszenia się, w jego rezydencji znaleziono 800 mln srebrnych taeli, równowartość dziesięcioletniego budżetu całego kraju! Upadł jednak nie dlatego, że brał za dużo, lecz dlatego, że stał się zbyt potężny i zaczął zagrażać samemu cesarzowi (…)

Cały artykuł znajduje się na Portalu Spraw Zagraniczych

http://www.psz.pl/tekst-32996/Katarzyna-Sarek-Korupcja-w-Chinach-czyli-walka-z-wiatrakami

Reklamy