Krabomat

Posted on 31 października 2010 - autor:

4


Chińska mądrość ludowa głosi “秋深菊黄蟹正肥” czyli „późną jesienią kraby są tłuste”. Dlatego właśnie teraz w Chinach trwa w najlepsze sezon na potrawy z krabem w roli głównej. Jedna z hodujących te skorupiaki  firm walcząc o miejsce na talerzu konsumenta zainicjowała nowy i oryginalny kanał dystrybucji. W Nankinie w podziemiach stacji metra na centralnym placu miasta – Xinjiekou, z początkiem października pojawił się automat do sprzedaży krabów.Maszyna początkowo budziła jedynie zdumienie przechodniów, ale w ciągu miesiąca sprzedaż z jednej sztuki dziennie wzrosła do ponad 200. Zapakowane w specjalnie zaprojektowane plastikowe pojemniki kraby ułożone są w pięciu rzędach. Ceny w zależności od rozmiaru i płci osobnika wahają się od 10 do 50 RMB. Aby zaspokoić całościowe potrzeby klienta można nabyć również 蟹醋- ocet do krabów za 5 RMB.

Ponieważ kraby muszą być żywe, aż do momentu ugotowania, w maszynie panuje temperatura 5 C, która sprawia, że pogrążone w letargu stworzenia mogą przeżyć w środku ok. 7-10 dni. Ponadto hodowca gwarantuje – jeśli kupiłeś martwą sztukę, podarujemy ci trzy inne.

Kluczem sukcesu, bądź co bądź, nieortodoksyjnej metody sprzedaży żywych stworzeń jest cena. Za dużą panią krab kosztująca w sklepie 40 RMB, w maszynie zapłacimy jedynie 25 RMB. W pobliżu powstał sklep z krabami, którego trzej pracownicy oprócz regularnej pracy dbają o zaopatrywanie automatu.

Szef innowacyjnej firmy zaciera ręce, codziennie dostaje telefony z ofertami kupna i wprowadzenia krabomatów do kolejnych prowincji. Na głos marzy o dalszej ekspansji na Tajwan i do Japonii, raju sprzedaży automatowej. Pracuje również nad udoskonaleniem maszyny i ułatwieniem dla klientów, czyli możliwości płatności kartą i komórką.

Zdjęcia ze stron

http://www.takungpao.com/hk/hkyw/1368723.html

http://www.yangtse.com/jspd/0807nj/200809/t20080921_501235.htm

Advertisements
Posted in: CIEKAWOSTKI