Bolączki banków spermy w Chinach

Posted on 24 Maj 2011 - autor:

2


plemniki

źródło: galeria.tipy.pl

Na Asia Healthcare Blog ukazał się żartobliwy artykuł w którym autor poddaje pod rozważenie jako lukratywną inwestycję. prowadzenie banku spermy w Chinach. Ze względu na chińskie regulacje prawne dotyczące tej „branży”, bajeczne profity na jakie mogliby liczyć potencjalni zagraniczni inwestorzy muszą pozostać w sferze marzeń. Gdyby nawet jednak prawo było inne, chętni do otwarcia takiego biznesu spotkaliby się z równie poważnym wyzwaniem – brakiem wystarczającej liczby kwalifikowanych dawców spermy w Chinach. Według oficjalnych chińskich statystyk, ok. 10-15% procent par małżeńskich boryka się z problemami, które całkowicie uniemożliwiają poczęcie dziecka. Dawców, których nasienie odpowiada wyznaczonym standardom jest zdecydowanie za mało. Trudno się temu jednak dziwić, na 10 dawców, jacy się zgłaszają do banków spermy. tylko jeden zostaje zaakceptowany. Z pozostałych około 13% dawców nie kwalifikuję się ze względów zdrowotnych, dyskwalifikują ich choroby dziedziczne lub inne dolegliwości, jak problemy ze wzrokiem, niewłaściwe ciśnienie krwi itp. W przypadku pozostałych 87%, jakość spermy, mimo że pozwala na to żeby sami zostali ojcami, jest zbyt niska dla banku – od dawcy wymaga się by parametr ruchliwości był czterokrotnie lepszy niż wg standardu. Wszystkie pary, które zgodnie z wciąż obowiązującym prawem, mogą mieć tylko jedno dziecko stawiają wysokie wymagania co do przyszłego dawcy: inteligentny, wysoki i sprawny fizycznie. Niektórzy próbują jeszcze negocjować budowę ciała, typ włosów czy kolo oczu i najlepiej, żeby był podobny do przyszłego prawnego ojca. Ze względu na niską podaż muszą się jednak zadowolić tym co jest dostępne.

Chiny pod wieloma względami dopiero stoją przed rachunkiem, jaki przyjdzie im zapłacić za zbyt szybki i niezrównoważony wzrost gospodarczy. Przyczyn rosnącego odsetka mężczyzn cierpiących na bezpłodność jest wiele. Obok tradycyjnych, jak nadmierne palenie papierosów i nadużywanie alkoholu, pojawiły się nowe w dawniejszych Chinach nie tak powszechne lub nieznane: nadmierny stres, kilkanaście godzin dziennie spędzane przed ekranem komputera, przepracowanie, brak ruchu fizycznego oraz bardzo znaczące – zanieczyszczenie środowiska naturalnego. W efekcie zatrute powietrze, woda i żywność przekładają się bezpośrednio na możliwości reprodukcyjne mieszkańców Państwa Środka. Nie bez kozery banki spermy koncentrują swe starania przede wszystkim na studentach. Modzi, inteligentni wciąż jeszcze w miarę w dobrej kondycji fizycznej, są nie zniszczeni przez pracę i nałogi, w części przyjezdni z regionów o niższym poziomie zanieczyszczenia i w zdecydowanej większości jeszcze nie dotknięci przez mocno rozpowszechnione wśród męskiej części populacji choroby weneryczne.

W marcu tego roku w prasie i internecie pojawiły się artykuły o tym, jak bank spermy z Kantonu starał się przyciągnąć jako dawców studentów. Dla szczęśliwców. którzy przeszli sito selekcji za każdorazowe pobranie spermy oferowano kwotę 300RMB (ok. 45USD). Oficjalnie nie mówi się o tym jako o wynagrodzeniu, dawstwo spermy podobnie jak krwiodawstwo jest honorowe, a o „kompensacie kosztów przejazdów i wyżywienia”. Każdy dawca był zobowiązany oddać spermę 8-10 razy w 5-10 dniowych odstępach. Taka kwota może już być interesująca dla wielu studentów, którzy potrzebują pieniędzy na nowy telefon, markowe ciuchy czy … randki z dziewczynami. Choć dość wysoka nie jest to kwota rekordowa. W Jiangsu dawcom oferuję się kwotę 4000RMB, za 10 sesji, jednak popyt wciąż zdecydowanie przerasta podaż i chętni muszą czekać około półtora roku. Przy czym tamtejszy bank spermy postawił wymóg, że dawcami mogą być tylko studenci o wzroście powyżej 165cm. W konserwatywnej prowincji Shanxi, w której społeczna akceptacja na oddawanie spermy jest niższa niż w rozwiniętych prowincjach wschodnich, działający od 2006 r. bank spermy ma tylko 60% swoich zasobów od studentów. W dodatku musi się posiłkować w znacznej mierze mężczyznami spoza prowincji. Trzeba jeszcze przekonać potencjalnych dawców. Kwoty, jakie uzyskują za oddane nasienie nie są niskie, jednak światopogląd części społeczeństwa i świadomość, że jego de facto potomek byłby czyimś dzieckiem lub co gorsza mogłoby się zdarzyć, że jego dzieci, nieświadome pokrewieństwa chciałyby się kiedyś pobrać, powstrzymuje skutecznie część Chińczyków. Banki spermy próbują przekonać , że taka sytuacją jest niemożliwa – nasienie od jednego dawcy może trafić do maksymalnie 5 kobiet w dodatku w innej lokalizacji. Jednak zaufanie do wiarygodności zapewnień dawanych przez jakiekolwiek instytucje w Chinach jest mocno ograniczone. Dla niektórych pewną zachętą mógł być sposób, w jaki sperma miał być pozyskiwana od dawców (dla zainteresowanych linki http://bbs.clzg.cn/forum.php?mod=viewthread&tid=182490 i http://www.worldsstrangest.com/unbelievable/men-sperm-bank-in-china/ ) . Władze banku spermy w Szanghaju zdecydowanie zaprzeczyły prawdziwości materiałów. Rzeczywistość faktycznie jest mniej zachęcająca, jeden z dawców zrobił z ukrycia zdjęcia pomieszczenia (zamieszczone na China Smack: http://www.chinasmack.com/2011/pictures/donating-sperm-in-china-one-chinese-netizens-experience.html ). Z tych to wielu powodów dawców spermy w Chinach, mimo rosnącej dysproporcji między liczbą kobiet a mężczyzn, wciąż brakuje, a ze względu na prawo, które wymaga by był nim wyłącznie obywatel chiński, na posiłki z zagranicy chińskie bezdzietne pary nie mają co liczyć.


Reklamy
Posted in: SPOŁECZEŃSTWO