Kłopotliwe Święto Wiosny

Posted on 23 stycznia 2012 - autor:

0


Gdy my już dawno zapomnieliśmy o Bożym Narodzeniu czy o Nowym Roku, Chińczyków dopiero zaczyna ogarniać przedświąteczna gorączka. Święto Wiosny, najważniejsze w roku, to czas obowiązkowych spotkań z rodziną, krewnymi i przyjaciółmi, wręczania prezentów, niekończących się wspólnych posiłków i obowiązkowych zakupów podczas wolnego dla wszystkich tygodnia. Ale do świątecznego stołu prowadzi długa i kosztowna droga.

Przede wszystkim – powrót do domu. Dom dla Chińczyka nie oznacza miejsca, w którym mieszka, choćby nawet od trzydziestu lat. Prawdziwym domem jest guxiang – miejsce, skąd pochodzi ród, gdzie mieszkają rodzice i krewni; miejsce, do którego pielgrzymuje się przynajmniej raz w roku, wypełniając synowski obowiązek. Niby nic takiego – wyjazd do domu rodziców. Ale biorąc pod uwagę fakt, że przeciętny Wang wyrusza w podróż dokładnie w tym samym czasie co kilkaset milionów równie zdesperowanych rodaków i że odległości do przebycia to nie setki, ale tysiące kilometrów, sytuacja nabiera powagi. I dla milionów Wangów, i dla całego kraju.

Pełny tekst artykułu Katarzyny Sarek opublikowany w Kulturze Liberalnej można przeczytać tutaj.

Reklamy
Posted in: SPOŁECZEŃSTWO