Trudne wybory Hongkongu

Posted on 17 marca 2012 - autor:

0


Katarzyna Sarek

Trudne wybory Hongkongu

Dwóch wiodących kandydatów, ale obaj niewybieralni. Jeden stracił sympatię mieszkańców, drugi nigdy nie miał poparcia rządzących miastem bogaczy. A zadowolić także trzeba szefów w Pekinie. Jak Komitet Elektorów w Hongkongu wybrnie z patowej sytuacji?

Podczas zaplanowanych na 25 marca wyborów w Hongkongu 1200 elektorów wybierze szefa administracji, który przez pięć lat będzie przewodził miastu. Wybory te są wyborami jedynie z nazwy, bowiem elektorów bynajmniej nie typuje 7 milionów mieszkańców, ale są oni wyłaniani przez ok. 200 tysięcy osób związanych z czterema sektorami: biznes i przemysł, wolne zawody, pracownicy (przedstawiciele związków zawodowych, rolników, związków religjinych, NGO-sów, świata sztuki, mediów, wydawców) i partie polityczne.

Każdy z nich ma prawo do 300 przedstawicieli, ale skupieni w sektorze biznes i przemysł magnaci narzucają ton i swoje zdanie reszcie. Wybierany przez nich szef administracji musi przede wszystkim chronić ich interesy i podobać się Pekinowi, co pięknie się uzupełnia, bo interesy coraz bardziej od Pekinu zależą. Dlatego kandydat Partii Demokratycznej prawnik Albert Ho, mimo zdobycia wymaganego minimum głosów do udziału w wyścigu, przez nikogo nie jest traktowany jako poważny kandydat.

Pełny tekst artykułu został opublikowany w Kulturze Liberalnej:http://kulturaliberalna.pl/2012/03/13/czwartek-chiny-sarek-trudne-wybory-hongkongu/

Reklamy