Chińskie złagodzenie kary

Posted on 29 kwietnia 2012 - autor:

0


Katarzyna Sarek

Chińskie złagodzenie kary

Wu Ying, młoda kobieta z okrągłą twarzą, kucykiem i grzywką wpadającą w oczy, może się uznać za w czepku urodzoną. Chiński Sąd Najwyższy niezwykle rzadko uchyla wyroki śmierci wydane przez sądy niższej instancji, ale tym razem stwierdził, że jej sprawę należy rozpatrzyć ponownie. Zwykły na pozór proces o defraudację i oszustwa finansowe stał się początkiem debaty o karze śmierci w Chinach.

Wu Ying, do niedawana szósta najbogatsza kobieta Chin, była chodzącą ilustracją tezy, że wszystko zależy od nas samych. Jako piętnastolatka rzuciła szkołę i zaczęła pracować w salonie kosmetycznym ciotki. Szybko założyła własny, potem kolejne salony i firmy. W wieku 25 lat była właścicielką sieci przedsiębiorstw wycenianych na około 560 mln dolarów, a w swoim rodzinnym Dongyang, 800-tysięcznym miasteczku w prowincji Zhejiang, zadawała szyku, jeżdżąc pięknym ferrari. Interesy zaczęły się psuć pod koniec 2006 r., a jeden z niezadowolonych ze współpracy kontrahentów porwał ją na osiem dni. Wszystko pękło jak bańka mydlana w lutym 2007 r., kiedy została aresztowana pod zarzutem nielegalnej zbiórki pieniędzy, za który jest przewidziana maksymalna kara 15 lat więzienia.

Pełny tekst artykułu został opublikowany w Kulturze Liberalnej

http://kulturaliberalna.pl/2012/04/24/czwartek-chiny-sarek-chinskie-zlagodzenie-kary/

Advertisements