Korupcja w chińskim wydaniu

Posted on 17 lutego 2013 - autor:

0


Katarzyna Sarek

„Korupcja w chińskim wydaniu”

snake_watch_wsj_com

źródło: wsj.com

Producenci luksusowych zegarków mają się czym martwić. Zapoczątkowana po 18. Zjeździe KPCh polityka walki z korupcją już dała im się we znaki, a przyszłość rysuje się w jeszcze czarniejszych barwach. Płakać mogą też jubilerzy, rynek luksusowych nieruchomości czy producenci markowych ubrań i toreb – nadchodzi annus horribilis. W Roku Węża nie będzie premii za rewelacyjne wzrosty sprzedaży.

Chińscy urzędnicy, w zdecydowanej większości panowie w średnim i starszym wieku, kochają ekskluzywne zegarki. Łatwe do przechowywania, małe, kosztujące krocie doskonale spełniały rolę lokaty kapitału czy łatwej do wręczenia łapówki. Częsty to widok w chińskich luksusowych sklepach: na zakupy przychodzą dwaj panowie, jeden kupuje, a drugi płaci (i bynajmniej nie są w związku partnerskim). Rok 2011 był rokiem rekordowego skoku sprzedaży zegarków – o 45 proc.!

Każdy szanujący się oficjel pysznił się nadgarstkiem ozdobionym najlepiej szwajcarskim czasomierzem.Co rzecz jasna irytowało zawistny plebs, który posuwał się do tak niegodnych czynów, jak publikowanie w internecie zdjęć urzędników z podaniem marki i ceny zegarka na ręce. Okazało się, że rekordziści mieli po kilkanaście sztuk Roleksów czy Vacheron Constantin, co przy wysokości oficjalnych zarobków wskazywało dobitnie na intensywne czerpanie z nieoficjalnych źródeł dochodów. Pojedyncze wpadki konkretnych urzędników dawniej nie psuły humoru reszcie – ot, ryzyko zawodowe, łapówki brali wszyscy, ale wpadało co najwyżej parę procent. Blady strach padł na towarzystwo dopiero wtedy, gdy ściganie korupcji i łapanie nieuczciwych urzędników nie ominęło najwyższych kręgów. W zeszłym roku z hukiem stracili pozycje i wolność: minister kolei Liu Zhijun, były prezydent miasta Shenzhen Liang Daoxing, dyrektor Banku Pocztowego Tao Liming i wielu, wielu innych. Głowy zaczęły spadać też na niższych szczeblach, od kilku miesięcy nie ma tygodnia, by chińskie media, ku dużemu zadowoleniu czytelników, nie donosiły o kolejnych aresztowanych za korupcję i przestępstwa urzędnikach. Ogólnochińską sławę bohaterki na froncie walki z korupcją zdobyła pani Zhao Hongxia, która nagrała swoje gorące tête-à-tête z ponad dziesiątką panów na wysokich stanowiskach w mieście Chongqing, dzięki czemu jej szef, właściciel firmy deweloperskiej za pomocą szantażu zdobywał atrakcyjne działki i błyskawiczne pozwolenia na budowę. Nagrania z intensywnych hotelowych spotkań jakimś sposobem znalazły się w sieci i panowie jeden po drugim tracili stołki i wolność, najpierw za „niewłaściwy styl życia”, a potem dokładano kolejne zarzuty, każdy z nich bowiem korzystał co sił ze swojej pozycji i gromadził mieszkania, zegarki czy stosy gotówki.

Pełny tekst artykułu został opublikowany w Kulturze Liberalnej:
http://kulturaliberalna.pl/2013/02/12/czwartek-chiny-sarek-glupota-czy-pycha-chinskich-bogaczy/

Reklamy