Tuszem i pędzlem

Posted on 4 marca 2013 - autor:

0


Tuszem i pędzlem – skrócony kurs tajników malarstwa chińskiego

Rozpoczęłam kurs malarstwa chińskiego – malowanie tuszem na papierze ryżowym. Nie mając dużego (a dokładnie żadnego) pojęcia o rzeczy poszłam na próbne zajęcia. „Kurs obejmuje malowanie ‘gór i wody’ [pejzażu – po naszemu]” wprowadziła mnie w szczegóły recepcjonistka. A ja chciałam bambusy i kwiaty chryzantem malować! Będę musiała zapisać się na kolejny kurs, bo okazuje się, że w dziedzinie malarstwa panuje tu wąska specjalizacja i albo ktoś maluje ‘góry i wodę’, albo ‘ptaki i kwiaty’, lub też zajmuje się kaligrafią. I koniec.

Guohua

Guohua


Nauczyciel nie tylko wprowadza nasw tajniki malarstwa, ale też dzieli się swoją wiedzą na temat sztuki, komunałami w stylu: „Malarstwo tuszem to wielce wyrafinowana forma sztuki, operuje bowiem tylko bielą kartki i odcieniami szarości uzyskanymi z tuszu i wody”. Fakt, coś w tym jest.

Już na pierwszych zajęciach przekonuję się o różnicach pomiędzy chińskim, a zachodnim podejściem do sztuki. Na kursie będziemy się generalnie uczyć: KOPIOWAĆ. Na pierwszych zajęciach kopiowałam mojego nauczyciela, ale już na drugich awansowałam; przeszłam na kolejny poziom! Będę od teraz kopiować XVII wiecznego malarza Gong Xian. W mojej grupie jest dziewczyna, która uczy się malować od zaledwie pół roku. Jest bardzo zdolna i maluje naprawdę piękne krajobrazy. Na ostatnich zajęciach nauczyciel pochwalił jej prace i stwierdził (a to dowód naprawdę dużego uznania dla jej kopii), że wkrótce będzie mogła zmienić [kopiowanego] malarza! Ach, ile jeszcze kamieni i drzew będę musiała namalować, by to usłyszeć!

No właśnie, bo aby malować pejzaże trzeba opanować technikę malowania pewnych elementów, takich jak drzewa czy kamienie.

 Drzewa dzielą się na „puste” i „pełne”. Puste – malujemy najpierw konar, a potem domalowujemy kępki liści, wyrażane na przykład za pomocą grup kółek, z których każde (puste w środku) składa się z dwóch ruchów pędzelka. Kółko może być ciemne, jasne, niedoskonałe, namalowane grubą lub cienką kreską. Kreski mogą się łączyć ze sobą na środku, ale w żadnym wypadku żadna z kresek nie może wystawać poza okrąg (bo chiński kanon piękna uznaje to za „brzydkie”). Brzydko jest też wtedy, gdy kółka na jednym drzewie są różnej wielkości (chaos i niedbałość). Drzewa puste maluje się też trójkątami (kępki pustych w środku trójkątów). Co do drzew pełnych, to tu technik jest znacznie więcej. Grupy liści maluje się na przykład kształtnymi plamkami (każda plamka jeden ruch pędzla; dwa ruch pędzla – to nie tylko brzydko, ale i nieprofesjonalnie), podłużnymi pionowymi, albo podłużnymi poziomymi kreskami.

Co do kompozycji, to w chińskim malarstwie nie ma wyraźnej perspektywy, lecz przedmioty nie są w brew pozorom płaskie. Przestrzeń wyrażana jest za pomocą odcieni szarości. Na przykład gałęzie i kępki liści z przodu będą czarne, a te w tyle drzewa jasnoszare. Istnieje też podział na plan pierwszy i tło, rzeczy w tle będą niekiedy mniej wyraźne, bardziej rozmyte, aczkolwiek nie koniecznie.

Wrogiem piękna w malarstwie chińskim jest też symetria. Należy wystrzegać się „przecinania” obrazu po środku w poziomie (na przykład rzeką), lub w pionie (na przykład górą, skałą). „W zachodnim pejzażu” – wytłumaczył nam innym razem nauczyciel – „artysta maluje, to co widzi przed sobą, w chińskim ‘góra – woda’ malarz nie tylko maluje co ma przed sobą, dorzuci jeszcze to co ma za plecami, a jak mu się spodoba to i okolice po lewej i prawej stronie. „ Na bogato!

 W krajobrazie ‘góra – woda’ istnieje możliwość wprowadzenia koloru – bardzo rozcieńczoną akwarelą, mokrym pędzlem na skończonym obrazie. Cóż za ekstrawagancja! Jednakże uwaga – ekstrawagancja i owszem, ale umiarkowana. Gama kolorystyczna bardzo ograniczona. Skały, górki, kamienie można podkolorować bardzo rozcieńczoną sienną, a drzewa i wodę rodzajem błękitu. I żadnych innowacji!

 Ciąg dalszy nastąpi w miarę pogłębiania wiedzy adeptki.

Artykuł pochodzi od autora bloga www.kakcia.blox.pl.

Publikacja za zgoda autora.

Reklamy