Bitwa o Azję

Posted on 27 kwietnia 2013 - autor:

0


Łukasz Pawłowski, Łukasz Sarek

Bitwa o Azję

[…]Mniejsze państwa regionu zdają sobie doskonale sprawę, że nawet połączonymi siłami nie są w stanie przeciwstawić się Chinom, a jedyną potęgą, która ma takie możliwości są Stany Zjednoczone. Narastające poczucie zagrożenia ze strony Chin zaowocowało wzmożeniem kontaktów Stowarzyszenia Narodów Azji Południowo-Wschodniej i jego poszczególnych członków z Waszyngtonem, co zbiegło się z intensyfikacją amerykańskich działań w regionie. Amerykanie oferują pomoc dyplomatyczną, militarną oraz poprawę relacji handlowych. Takie wielowymiarowe podejście sprawiło, że na współpracę zdecydowali się nie tylko tradycyjni sojusznicy Waszyngtonu, jak Tajlandia i Filipiny, ale także państwa do niedawna mało przyjazne jak Wietnam, z którym USA podjęły kooperację wojskową, czy Birma, gdzie wprowadzane od dwóch lat reformy demokratyczne są w znacznej mierze skutkiem amerykańskich wysiłków dyplomatycznych.

Taki rozwój wypadków nie jest oczywiście na rękę Chinom, które dążą do przekształcenia regionu w swoją wyłączną strefę wpływów i do narzucenia swojej woli innym państwom. Aktywna, i wyjątkowo w tym wypadku taktowna polityka USA oraz coraz wyraźniejsza amerykańska obecność militarna w realizacji tych planów najzwyczajniej przeszkadza.[…]

Pełny tekst artykułu został opublikowany w Tygodniku Powszechnym Nr 17-18 (3329-3330) z 28 kwietnia – 5 maja 2013

Advertisements