Chińskie zakusy na kazachską ropę

Posted on 28 Maj 2013 - autor:

0


Łukasz Sarek

„Chińskie zakusy na kazachską ropę”

źródło: eni.com

źródło: eni.com

Od kilku miesięcy uwagę wielu obserwatorów przykuwają wydarzenia związane z działalnością chińskich firm sektora energetycznego w Kazachstanie. W listopadzie ubiegłego roku jeden z udziałowców konsorcjum, które zarządza rozwojem i wydobyciem ropy z jednego z największych na świecie złóż, ConocoPhilips podjął decyzję o sprzedaży swoich udziałów indyjskiej firmie ONGC Videsh. Realizacja transakcji pozostaje jednak w stanie zawieszenia z powodu braku koniecznej aprobaty rządu Republiki Kazachstan, który rozważa zakup udziałów, ale nie na rzecz państwa kazachskiego, a dla strony trzeciej – jednego z chińskich państwowych koncernów naftowych. Stanowisko kazachskiego rządu wywołało kolejną falę dyskusji na temat udziału chińskich firm w kazachskim sektorze wydobywczym i rosnącej zależności Kazachstanu od potężnego sąsiada.[…]

[…] 25 maja b.r. minął termin w którym rząd Kazachstanu powinien był zgodnie z umową podjąć decyzję czy wykonuje swoje prawo pierwokupu udziałów od ConocoPhilips po cenie uzgodnionej z OVL czy też zatwierdza transakcję. 22 maja bez podania przyczyn, jednostronną decyzją zakomunikowaną przez Sauta Mynbaeva, kazachski rząd przesunął termin podjęcia decyzji na początek lipca b.r. Według oficjalnych informacji udzielanych przez kazachskich urzędników rozważany jest zakup przez państwo udziałów od ConocoPhilips, a następnie ich odsprzedaż stronie trzeciej, np. jak od kilku miesięcy podawali przedstawiciele kazachskich władz, jednej z chińskich firm. W żadnym oświadczeniu nie padły konkretne nazwy zainteresowanych chińskich przedsiębiorstw, jednak biorąc pod uwagę, że wszyscy możliwi chińscy kupcy są firmami państwowymi, nie jest to w tej chwili najistotniejsze. Jeśli Nazarbaev zdecyduje się na chiński wariant, decyzja o tym, która z firm wejdzie do konsorcjum, zapadnie w wyniku ustaleń między Pekinem a Astaną.[…]

[…]Oddanie w ręce chińskie kolejnych złóż może niekorzystnie wpłynąć na dywersyfikację rynku. Nie można również zapomnieć o fakcie, że międzynarodowe koncerny w Kazachstanie są słabszą stroną i często muszą godzić się z jednostronnymi decyzjami i działaniami władz, jak miało to miejsce choćby w wypadku złóż Kaszagan. Z chińskimi przedsiębiorstwami państwowymi, za którymi stoi potężny sąsiad może nie pójść tak łatwo. Z tego punktu widzenia zwiększona indyjska obecność w Kazachstanie wydaje się dużo mniej niebezpieczna, tym bardziej, że dotychczasowe indyjskie inwestycje w kazachski sektor energetyczny są słabym cieniem chińskiej aktywności. Chiny już są na dzień dzisiejszy poważnym, choć wciąż nie nie największym odbiorcą kazachskiej ropy. W 2012 r. Kazachstan wyeksportował do Chin 10.6 mln ton co stawia Państwo Środka na drugim miejscu na liście importerów. Kazachstan natomiast w mocno już zdywersyfikowanym chińskim portfelu dostawców ropy zajął dopiero dziewiąte miejsce z niecałymi 5% udziału w chińskim imporcie, co oznacza, że nawet pomimo niewątpliwego chińskiego apetytu na kazachską ropę więcej atutów jest w ręku Pekinu a nie Astany. Można się więc tej sytuacji poważnie zastanawiać, czy dalsze pogłębianie tej asymetrii leży w interesie Kazachstanu. […]

Pełny tekst artykułu został opublikowany na blogu China Investment Tracker:
http://chinainvestmenttracker.com/2013/05/28/chinskie-zakusy-na-kazachska-rope/

Reklamy