Mleko mleku nierówne

Posted on 16 sierpnia 2013 - autor:

0


Katarzyna Sarek

„Mleko mleku nierówne”

mleko_wproszku_w_Chinach_source_news_hexun_com

zdjęcie pobrano z: news.hexun.com

Niedawno zakończył się Światowy Tydzień Karmienia Piersią – akcji pod patronatem UNICEF. W tym samym czasie kilku mlecznym koncernom znacznie popsuł się humor, bynajmniej nie z powodu promocji karmienia właściwego ssakom, bo z tym zacofanym zwyczajem jakoś sobie dają radę, ale dlatego, że skończyło się ich chińskie eldorado.

Kilka dni temu nagłówki światowych mediów epatowały wysokością kary, jaką Narodowa Komisja Rozwoju i Reform (NDRC) narzuciła sześciu międzynarodowym koncernom produkującym mleko w proszku i sprzedającym je w Chinach po zawyżonych cenach. Prawie 110 milionów USD łącznej kary dla wszystkich winowajców musiało zaboleć, nawet Dumex, Abbott czy Mead Johnson Nutrition. Koncernom nikt nie współczuje, a końcowi zmowy cenowej można jedynie przyklasnąć i mieć nadzieję, że mleko w proszku przestanie chińskie matki kosztować fortunę. Puszka 800 gramów importowanego mleka kosztuje od 100 juanów w górę (ok. 50 zł), przy średniej zbliżonej do kwoty 200 juanów, a organiczne prosto spod Alp potrafi kosztować nawet 300–400 juanów. Dla niezorientowanych – niemowlę o przeciętnym apetycie z taką puszką radzi sobie w tydzień, te o dużych żołądkach potrafią rozprawić się i z sześcioma, ośmioma opakowaniami w miesiącu.

Można wzruszyć ramionami – jak komuś drogo, to niech karmi piersią albo karmi mlekiem krajowej produkcji. Druga opcja jest automatycznie odrzucana przez każdego chińskiego rodzica z odrobiną gotówki. Wszyscy doskonale pamiętają aferę z zatrutym melaminą mlekiem w 2008 roku, w wyniku której zmarło sześcioro dzieci, a ponad 300 tysięcy miało problemy ze zdrowiem. Mimo gromkich zapowiedzi władz mechanizmy kontroli nadzoru nad produkcją właściwie się nie zmieniły, mleczne afery, choć na mniejszą skalę, wybuchają co jakiś czas, a zrezygnowany chiński konsument, mimo że sam pije mleko od chińskiej krowy, to dla swego jedynaka wybierze zawsze mleko zagranicznej firmy i na dodatek pakowane za granicą (czym poświadcza zerowe zaufanie wobec chińskich firm importowych). Chińscy turyści wracają z zagranicznych wojaży z walizami puszek (za granicą mleko jest dużo tańsze), a skala zakupów jest taka, że niektóre kraje nakładają ograniczenia ilościowe dla jednego kupującego, powstają gangi przemytników mleka, a chińscy studenci dorabiają sobie, odpłatnie wysyłając puszki z białym proszkiem do ojczyzny.

Pełny tekst artykułu został opublikowany w Kulturze Liberalnej:
http://kulturaliberalna.pl/2013/08/15/czwartek-chiny-sarek-mleko-mleku-nierowne/

Advertisements
Posted in: SPOŁECZEŃSTWO