Komu się przyśni chiński sen

Posted on 18 listopada 2013 - autor:

0


Katarzyna Sarek
„Komu się przyśni chiński sen”

Sarek_Godement_Komu_się_przyśni_chińśki_sen_01

François Godement: Powrót Xi do Mao wielu zaskoczył. Wcześniej był mniej obecny. Xi jest synem Xi Zhongxuna, jednego z rewolucyjnych przywódców partii, ma poczucie, że należy do grupy, która przyczyniła się do powstania ludowych Chin. Sięga po Mao, by oddać cześć ojcu, ale też, by przypomnieć kadrom partyjnym o ich korzeniach.
Wychwalając Mao, Xi podkreśla swoją siłę. To niepokoi tych, którzy boją się despotyzmu. Powód do obaw to np. obecna kampania walki z korupcją czy sesje samokrytyk, podczas których prześwietla się prywatne życie członków partii. To oznacza, że Xi posiada władzę nad swoimi kolegami. […]

[…]- Totalitarna władza, która rządzi od góry do dołu – to było niemożliwe nawet w Chinach Mao, tym bardziej teraz. Myślę, że to jest właśnie obszar, w którym Xi wprowadził pewne zmiany. Pozwolił na działanie społecznych NGO-sów, pod warunkiem, że nie mają charakteru politycznego. Pozwala się obywatelom na działanie w sferach, które nie podlegają państwu.

Władze centralne nie są w stanie kontrolować wszystkiego, np. rynku nieruchomości. A ten sektor to olbrzymia część inwestycji w Chinach, maszynka do robienia pieniędzy, nie tylko dla rządów lokalnych, ale też dla tych, którym zależy, by ceny ciągle rosły. Władze nie są w stanie sobie z tym poradzić. Mówi się również o wprowadzeniu podatku katastralnego, podatku od spadków, ale to naruszałoby interesy wyższej klasy średniej, ludzi ze znajomościami, majątkiem – beneficjentów zmian w Chinach, bazą partii w miastach.

Pełny tekst artykułu został opublikowany w Magazynie Świątecznym Gazety Wyborczej Nr 262. 7991 9-11 listopad 2013

Link do publikacji w wydaniu elektgronicznym (Paywall) :
http://wyborcza.pl/magazyn/1,134728,14920850,Komu_sie_przysni_chinski_sen.html

Reklamy