Odwiedzanie grobów w zastępstwie

Posted on 10 kwietnia 2014 - autor:

0


chinese_tombs_source_canton168_com

źródło: canton168.com

W dniu, 5-ego kwietnia przypadło w Chinach Święto Zmarłych (Qing Ming). Na drogach wyjazdowych z miasta, na ulicach wokół cmentarzy będą się tworzyć gigantyczne korki. Jest to tradycyjnie dzień, w którym czci się pamięć przodków, sprząta się groby, oferuje zmarłym jedzenie, wino, herbatę, pali się złotego koloru papiery, złożone w wymyślne orgiami, kształtem przypominające tradycyjne, dawne chińskie pieniądze.

Na to wszystko trzeba mieć jednak czas. Szczególnie jeśli groby zmarłych mieszczą się w innym mieście. Pół biedy jeśli jest to odległość jak z Szanghaju do Hangzhou czy Suzhou (oddalone szybką koleją od pół do nie więcej niż godziny drogi). Co jeśli jednak są to setki kilometrów. Bilety na samolot trudno dostępne, a koleją trzeba by dnia aby dotrzeć na miejsce?

Wtedy z pomocą przyjdzie firma usługowa zajmująca się „Odwiedzaniem grobów w zastępstwie”. O tej nowej usłudze doniosły poranne wiadomości telewizji szanghajskiej (STV 02.04.2014). Wrzuciłam więc czym prędzej hasło „Dai ke sao mu” w mój ulubionym portal handlowy Taobao (odpowiednik polskiego Allegro) i co widzę, kilkadziesiąt ofert. Nie za wiele jak na ten portal, gdzie na najprostsze zapytania wyskakuje zwykle kilkadziesiąt, a nawet kilkaset tysięcy ofert, ale branża jest na pewno rozwojowa!

Zdziwiła mnie rozbieżność w cenach. Średnia cena usługi wynosi ok. 400 RMB (200zł.), ale było też trochę ofert za połowę tej ceny, a także kilka dwa razy droższych. Wkrótce okazało się, że te za niższe stawki dotyczą bardzo okrojonych usług i za każdą rzecz trzeba dodatkowo zapłacić, więc suma sumarum ceny są bardzo ujednolicone. (Oferty za 800RMB nie miały opisu w ogóle, tylko prośbę o kontakt przed sfinalizowaniem transakcji).

Co można dostać za w standardowym pakiecie za 399RMB? Otóż na przykład firma Qingfeng Yanzi Shangcheng z Hefei, w prowincji Anhui, zapewnia: 1 parę świec zapachowych, 4 szt. chryzantem, alkohol ofiarny (sujiu), owoce i przekąski, zdjęcie dokumentujące wykonanie usługi. W cenę zestawu „średniego” za 499RMB dodatkowo wchodzi recytacja, „w emocjonujący sposób”, tekstu przekazującego przodkom wiadomość o sytuacji życiowej i zawodowej, nagranie wideo. Zestaw „Dla nowobogackich” (tak, tak 土豪套餐) za 699RMB obejmuje poza tymi wymienionymi w „średnim pakiecie” fajerwerki i petardy, palenie ofiarnych dolarów, papierowej willi, odprawianie rytualnych modlitw, oraz nagranie całego procesu na wideo.

Dla odmiany zakład UniFlower z Wuhan w swoim cenniku usług dodatkowych wyszczególnia m.in.: Uklęknięcie i trzy pokłony jednej osoby – 100RMB od klęknięcio-osoby. Palenie papierowych postaci służącego,( który w zaświatach ma zmarłemu służyć) 50RMB.

Chiny w ostatnich latach przechodzą ogromną przemianę. Postęp nie ominął też usług pogrzebowych. W moich ulubionych porannych wiadomościach poświęcono blok paleniu przedmiotów ofiarnych. Okazuje się, że nowocześni Chińczycy będą w tym roku na grobach palić papierowe wille (w pełni umeblowane!), modele ekskluzywnych samochodów (wraz z rejestracją, bo przecież samochód bez rejestracji nie jest wiele wart). Mniej wymagający mogą spalić papierowe przedmioty imitujące przybory toaletowe takie jak szampon, mydło czy kremy! Dziennikarze przeprowadzili ankietę wśród mieszkańców Szanghaju. Okazało się, że większość ankietowanych jest jednak przeciwna tym „zabobonnym praktykom”. Pewna pani stwierdziła nawet, nie ukrywając zdegustowania, że jej sąsiad pali na grobie matki modele ekskluzywnej willi i samochodu, „a ona przecież całe życie zajmowała się zbieraniem śmieci! Na co jej to?”.

07.04.2014

Święto minęło, w atmosferze gigantycznych korków i ścisku w metrze, szczególnie na liniach prowadzących do cmentarzy, ale także dużych parków. Ponieważ święto to również okres „taqing”, czyli wiosennych wycieczek. Zapytałam studentów czy odwiedzili groby, ale okazało się, że nikt na groby się nie wybrał. Jedna dziewczynka stwierdziła, że jej mama obiecała zabrać ją na cmentarz, jak będzie w gimnazjum. Generalnie to nie dziwię się. W Chinach wszystko jest XXL. Mimo, iż żadna z rodzin moich studentów nie wyjechała na groby, to i tak szacuje się, że w tym roku z okazji święta Qingming przemieściło się 8 milionów Chińczyków. Znaczna ich część musiała przemieścić się nawet między prowincjami, bo przecież większość ludzi mieszka z dala od miejsc, z których pochodzą. A poza tym, jak wynikało z ankiety przeprowadzonej przez szanghajską telewizję STV, mieszkańcy Szanghaju mają raczej sceptyczny stosunek do zwyczajów związanych z obchodami Święta Zmarłych.

———————————————————–

Artykuł pochodzi od autora bloga www.kakcia.blox.pl.

Publikacja za zgodą autora.

Reklamy
Posted in: SPOŁECZEŃSTWO