Słonecznikowa rewolucja na Tajwanie?

Posted on 23 kwietnia 2014 - autor:

0


Katarzyna Sarek
„Słonecznikowa rewolucja na Tajwanie?”

Mówią o niej: Słonecznikowa Rewolucja. Studentów, którzy ją zaczęli, popiera wielu mieszkańców Tajwanu. Niepokoi ich zbliżenie z Chinami: boją się uzależnienia wyspy od wielkiego sąsiada.

taiwans-sunflower-student-revolution--china-uncensored

źródło zdjęcia: http://www.ntd.tv

„Od czterech tygodni kilkuset studentów okupuje Juan Ustawodawczy, parlament Tajwanu. Protestują przeciw paktowi handlowemu z Chinami: uważają, że jest niezgodny z tajwańskim interesem narodowym, żądają jego renegocjacji. Zirytowany rząd ripostuje, że umowa przyniesie Tajwanowi olbrzymie korzyści, a studenci łamią prawo. Eskalacja protestów nastąpiła w ostatnią niedzielę marca, gdy tłumy Tajwańczyków wyszły na ulice, by wyrazić poparcie dla studenckich postulatów. Według policji było ich 116 tys., według organizatorów pół miliona.” – relacjonuje Katarzyna Sarek.[…]

[…]Początkowo Tajwańczycy patrzyli przychylnym okiem na politykę zbliżenia, realizowaną przez Kuomintang. Ale z biegiem czasu prócz profitów pojawiły się minusy. Owszem, turyści przywożą pieniądze, ale zaczyna być ich za dużo (Tajwan ma 23 mln mieszkańców) i zachowują się nie zawsze kulturalnie. Tajwańskie firmy, owszem, inwestują w Chinach i mają zyski, ale za to zamykają fabryki na wyspie.
Oprotestowana umowa sprawiłaby, że gospodarka Tajwanu zostałaby wystawiona na jeszcze większą próbę, a zyski z otwarcia Chin na inwestycje tajwańskie czerpałaby głównie wąska grupa milionerów i banki. A czy jeszcze ktoś na świecie życzy bankierom większych zysków?

Młodzi Tajwańczycy boją się coraz większego uzależnienia gospodarki kraju od potężnego sąsiada. Już dziś wymiana z Chinami i Hongkongiem stanowi 40 proc. handlu wyspy, co czyni kontynent ich pierwszym partnerem (w 1992 r. był dwudziestym szóstym, w 2002 r. już czwartym). Tymczasem dla Chin wymiana z Tajwanem to tylko 4,7 proc. ich handlu. Jak będą wyglądały te statystyki za 20 lat? A niepewna przyszłość czeka też media. Prochiński biznesmen Tsai En-ming, właściciel Want Want Holdings, w 2008 r. kupił medialny konglomerat China Times Group, co wyraźnie wpłynęło na rzetelność wchodzących w jego skład gazet i stacji TV.

Pełny tekst artykułu został opublikowany w Tygodniku Powszechnym Nr 16 (3380), 20 kwietnia 2014,

Artykuł w wersji elektronicznej:
http://tygodnik.onet.pl/swiat/slonecznikowa-rewolucja-na-tajwanie/ve0t2

Advertisements