Święta w liczbach

Posted on 17 kwietnia 2015 - autor:

0


Katarzyna Sarek
„Święta w liczbach”

nationbiz_com20130129104157_19123

źródło zdjęcia: http://www.nationbiz.com

Jeden dokuczliwy potwór, owca, baran lub koza, tony fajerwerków i miliony podróżnych. Witamy w Nowym Roku!


Nic tak nie przemawia do wyobraźni jak suche liczby. Chiński Nowy Rok pokazany z perspektywy liczb ma ciekawe oblicze. Pomyślnego roku owcokozy!

Jeden

Jeden potwór Nian (rok) raz do roku schodził z gór, strasząc niewinnych wieśniaków i dziesiątkując inwentarz. W końcu mądry starzec wpadł na pomysł, jak dać odpór bestii. Cała wieś ubrała się na czerwono, zapalono pochodnie, przygotowano bębny, gongi i fajerwerki. Gdy Nian się pojawił, kakofonia dźwięków, huk fajerwerków i jaskrawe stroje przestraszyły go tak bardzo, że uciekł i nigdy więcej nie wrócił. Stąd wzięła się ta szczególna skłonność, a wręcz obowiązek witania Nowego Roku w Chinach piekielnym hałasem i wszechobecność czerwieni.

300 mln

Tylu podróżnych wyruszy w drogę. Urbanizacja Chin i masowe migracje za pracą sprawiły, że duża część populacji mieszka daleko (naprawdę daleko!) od rodziny. Zwyczajowy dystans, jaki trzeba pokonać, żeby spotkać się na kolacji wigilijnej, to ponad 1000 km. W święta pustoszeją wielkie miasta, a głośno i tłoczno robi się w normalnie cichych i wymarłych wsiach.

700 mln

W tym roku przed telewizorami zasiadło ponad 700 mln ludzi, aby w towarzystwie rodziny obejrzeć show wszechczasów – galę noworoczną. Jak wyglądała zeszłoroczna – pisała rok temu Urszula Kuczyńska. Gala jest nudna, długa, pełna patosu i patriotycznych pieśni, ale i tak wszyscy ją oglądają. To noworoczny must see, o statusie nawet wyższym niż nasz „Kevin sam w domu”.

Pełny tekst artykułu został opublikowany w Kulturze Liberalnej:
http://kulturaliberalna.pl/2015/02/19/chiny-swieta-liczbach/

Reklamy
Posted in: SPOŁECZEŃSTWO