Polska walczy o chiński rynek. Tylko czy nadal warto?

Posted on 3 stycznia 2016 - autor:

0


Łukasz Sarek
„Polska walczy o chiński rynek. Tylko czy nadal warto?”

źródło zdjęcia: wrp.pl

źródło zdjęcia: wrp.pl

Wizyta prezydenta Andrzeja Dudy w Chinach może przynieść nowe szanse dla polskich przedsiębiorców. Tylko czy chiński rynek jest aż tak obiecujący i perspektywiczny jak się powszechnie sądzi?

[…] Polskim przedsiębiorcom, którzy albo rozważają albo już są w trakcie wprowadzania swoich produktów do Chin, przydatny w ocenie ich projektów może być opublikowany kilka dni temu raport The Demand Institute zatytułowany „No More Tiers”. Publikacja przedstawia nowatorską, a jednocześnie trafną i przydatną praktycznie charakterystykę wewnętrznego zróżnicowania przestrzeni gospodarczej i grup konsumentów opracowaną pod kątem potrzeb firm zagranicznych. Co niezwykle istotne, sposób w jaki została opracowana oraz jej zawartość, czynią ją przydatną nie tylko dla ponadnarodowych korporacji, ale również dla dużych i średnich przedsiębiorstw.

[…] Patrząc na przytaczane liczby można stwierdzić że chiński rynek choć nie jest tak obiecujący i dynamiczny, jak kiedyś zakładano, to jednak będzie nadal rósł. W kilku grupach miast perspektywy na osiągnięcie zysków przez zagraniczne firmy angażujące się w Chinach są bardzo prawdopodobne.
Autorzy raportu wskazują jednak na kilka aspektów, które zaciemniają ten optymistyczny obraz:
– Jeśli władze w obliczu słabnącego wzrostu gospodarczego i możliwych niepokojów społecznych zdecydują się na politykę utrzymania tempa wzrostu przez napędzanie inwestycji, to Chinom grozi wpadnięcie w pułapkę średniego dochodu i wstrzymanie wzrostu poziomu konsumpcji.
– Starzenie się społeczeństwa i postępująca automatyzacja pracy spowodują spadek wartości wypłacanych pensji w sektorze produkcyjnym, co już obserwujemy i co na razie nie jest wyrównane wzrostem zatrudnienia w sektorze usług.
– Starzenie się społeczeństwa i możliwy wzrost bezrobocia spowodują wzrost wydatków z tytułu zabezpieczeń społecznych i co za tym idzie możliwy wzrost podatków.
– Wzrost wysokości zabezpieczeń na osobę nie będzie jednak rósł znacząco ze względu na wielkość populacji i mimo wszystko ograniczone środki jakimi dysponuje rząd, co może spowodować, że zamiast na konsumpcję, wolne środki będą przeznaczane na oszczędności na starość i „czarną godzinę”.
– Na efekty ostatnich zmian w polityce jednego dziecka trzeba będzie jeszcze poczekać. Nie bez znaczenia mogą być również wciąż nie do końca jasno uregulowane kwestie własności prywatnej i ingerencje rządu w sfery prywatności jak np. system kredytu społecznego.

W raporcie brak odniesienia wprost do dość istotnej kwestii: czy przewidywany wzrost konsumpcji przełoży się nie tylko na wzrost sprzedaży dóbr produkowanych przez międzynarodowe koncerny w Chinach na potrzeby lokalnego rynku, ale również, co jest szczególnie istotne dla małych, średnich, a nawet dużych firm z wielu krajów, w tym z Polski, na wzrost sprzedaży produktów importowanych. Nieznaczny spadek tempa wzrostu gospodarczego z 7,4 proc w 2014 do planowanego 6,9 w tym roku powiązany jest z spadkiem importu w październiku o prawie 10 proc. rok do roku, we wrześniu o ponad 20 proc., w sierpniu o ponad 14 proc. Spadek popytu i cen na surowce tłumaczy ten spadek tylko częściowo.
Istotne znaczenie nie poruszone szerzej w analizie może mieć polityka władz chińskich, które popierają aktywnie własne przedsiębiorstwa przez prowadzenie jawnej lub ukrytej polityki protekcjonistycznej w wielu branżach oraz dążą do możliwie szerokiej samowystarczalności gospodarczej. Boleśnie przekonali się o tym tacy giganci jak Qualcomm, Danone, BASF, a ostatnio również potentaci przemysłu motoryzacyjnego.[…]

Pełny tekst artykułu został opublikowany w Forbes.pl:
http://www.forbes.pl/polskie-firmy-w-chinach-czy-maja-szanse-na-udany-biznes-,artykuly,200657,1,1.html

Reklamy