Morawiecki wesprze eksport

Posted on 4 lipca 2016 - autor:

0


Łukasz Sarek
„Morawiecki wesprze eksport”

Morawiecki_Mozemy_source_wyborcza_pl

źródło: wyborcza.pl

Wicepremier Morawiecki zapowiedział stworzenie nowego instrumentu wsparcia polskich małych i średnich przedsiębiorstw eksportowych – Funduszu Ekspansji Kapitałowej. Celem Funduszu ma być źródłem finansowania dla polskich przedsiębiorstw, które chcą kupować zagranicznych konkurentów, żeby łatwiej i skuteczniej budować swoją pozycję na nowych rynkach. Zapowiedział również wsparcie dla eksporterów za pomocą normalnych narzędzi eksportowych oraz reformę Wydziałów Promocji Handlu i Inwestycji.

Pomysł, wnioskując z relacji PAP i innych mediów np. bankier.pl , jest ciekawy i można tylko przyklasnąć takiej inicjatywie. Jeśli będzie to dobrze zrealizowany projekt, w którym pomysły inwestycyjne przedsiębiorców będą oceniane w sposób kompetentny i nie będzie służył do finansowania „wpadek” i przedsięwzięć przyjaciół PiS, to ma szansę stać się realną pomocą dla dobrych polskich eksporterów. Wicepremier nie podał niestety więcej szczegółów, choć fundusz ma ruszyć już w 2016. Dla przedsiębiorców, którzy planują ekspansję w Chinach Fundusz, będzie miał jednak niewielkie jeśli nie marginalne znaczenie. Przynajmniej na początku. W założeniach jest przeznaczony przede wszystkim na wsparcie przejęć przedsiębiorstw w innych państwach unijnych. Zachodnia Europa jest i w przewidywalnej przyszłości będzie największym rynkiem zbytu dla polskich produktów, nic więc dziwnego że rząd chce przede wszystkim wzmocnić eksporterów aktywnych na tym kierunku.

Drugim powodem, dla którego Fundusz nie będzie przydatny szerszej grupie przedsiębiorstw operujących w Chinach to jego zasoby. Nawet gdyby lwią część kilkuset milionów złotych przeznaczonych na początek działalności przeznaczyć na przejęcia chińskich konkurentów, to biorąc pod uwagę rozmiar chińskiego rynku oraz wielkość i wartość wiodących firm w większości branż niewiele polskich małych i średnich przedsiębiorstw mogłoby efektywnie skorzystać z tej szansy.

To co natomiast może być naprawdę przydatne dla polskich eksporterów w Chinach to plan reformy systemu wsparcia na miejscu poprzez unowocześnienie charakteru i metod działań Wydziałów Promocji Handlu i Inwestycji (WPHI). Jak zauważył Morawiecki „brakuje też polskim firmom pomocy prawnej, wiedzy consultingowej” i dlatego konieczna jest reforma instytucji wsparcia na miejscu w krajach gdzie operują polskie firmy eksportowe. „Z jednej strony ekspansji eksportowej, czyli normalne narzędzia eksportowe (…), ale również wsparcie przy organizacji targów, przy zdobywaniu rynków zagranicznych. My będziemy chcieli w najbliższych paru miesiącach przebudować całkowicie dotychczasowy system WPHI (…) tak, żeby były to de facto placówki handlowe, które będą wspierać naszych eksporterów”

To jest rozwiązanie, które może przynieść realne wymierne korzyści polskim przedsiębiorstwom walczącym o chiński rynek o którym pisałem między innym w komentarzu do ostatniej wizyty Xi Jinpinga w Polsce opublikowanym tutaj na blogu tutaj na blogu a pierwotnie w Kulturze Liberalnej. „Zamiast otwierania i tak już szeroko otwartych wrót dla chińskich eksporterów do Polski i do Europy, polski rząd mógłby zająć się tworzeniem realnego, w miejsce istniejącej obecnie atrapy, systemu wsparcia polskich przedsiębiorców. Jednym z elementów mogłaby być sieć wyspecjalizowanych biur z fachowym personelem na terenie Chin, powiązanych organizacyjnie i koordynowanych z Polski. Gdzie polscy importerzy i eksporterzy mogliby dostać rzetelną wiedzę o lokalnych warunkach i poradę, od czego zacząć, jakie są możliwości biznesowe, jak postępować w sporach, jakie organy administracji są właściwe w poszczególnych sprawach itd., tak aby polskie firmy wiedziały, że nie są pozostawione same sobie i mają za sobą polskie państwo.”

W Chinach skuteczne wdrożenie planu nie będzie łatwe. Samo przeprowadzenie zmian w WPHI może dać ograniczone efekty. Przede wszystkim ze względu na ograniczoną liczbę placówek. WPHI obecnie funkcjonują jako jednostki przy placówkach dyplomatycznych i konsularnych a tych w Chinach mamy w porównaniu do wielkości kraju niewiele. Również znalezienie odpowiednio wykształconego personelu dysponującego wiedzą praktyczną i doświadczeniem oraz znajomością lokalnego języka lub języków nie będzie łatwe. To są jednak wyzwania, którym z biegiem czasu będzie można sprostać. To o czym mówił w Białymstoku Morawiecki to mały promyk, który, po tym co PiS niestety pokazał i od strony biznesowej i politycznej w czasie wizyty Xi Jinpinga w Polsce, daje nieco nadziei na podjęcie rozsądnych i skutecznych działań Chinach. Jeśli rząd zacznie realizować projekt wsparcia eksportu zaprezentowany przez Morawieckiego, nie tylko w Unii, ale też na Dalekim Wschodzie, to może w niedalekiej przyszłości polscy eksporterzy działający na chińskim rynku będą mogli liczyć na profesjonalne wsparcie doradcze i prawne na miejscu oraz będą mieli poczucie, że nie są sami na obcym gruncie i że mają za sobą polskie instytucje państwowe.

Reklamy